Polowanie na niewyraźny ślad o introligatorach

To wszystko co napisano

W 1941 roku opublikowano esej zatytułowany „Wczesne amerykańskie introligatorstwo ręczne”. W eseju wspomina o pierwszym amerykańskim introligatorze:
Oprawa introligatorska była jednym z pierwszych rzemiosł w tym kraju, ale nie wiemy gdzie pierwsza książka była oprawiona i nie wiemy jak to było.
Francuscy i inni historycy książki czerpali informacje z katalogu wystaw wydawanego przez wciąż istniejącą w Nowym Jorku organizację literacką. Z kolei ów redaktor tamtej publikacji z 1907 roku cytuje znacznie starszą pracę. Niestety historia producentów amerykańskich z lat 1608-1860, tom I, nie podaje dalszego źródła informacji.
W ten sposób rozpoczyna się frustrujące poszukiwanie nieuchwytnego introligatora. Pozostawia się fotel historyka , aby skierować się w dół i skonsultować starożytne teksty i nowoczesne wyszukiwarki, i ekstrapolować, domysły i teoretyzować, aby wymyślić portret człowieka i jego pracy. W trakcie tego procesu znajduje wiele zdumiewających tematów związanych z wydawnictwem we wczesnej Ameryce, począwszy od właścicielki pierwszej drukarni w koloniach, poprzez masowe drukowanie „Biblii indyjskiej” w latach 60-tych XX wieku, aż po rodzimego Amerykanina, który pomagał w tłumaczeniu i składaniu tej publikacji. Natrafia nawet na dwudziestowieczne oszustwo z dokumentem purytańskim i pierwszą księgarnią/kawiarnią w Ameryce.

Przysięga Wolnego Człowieka

Aby nieco zrozumieć, kim był pierwszy, amerykański introligator, warto zacząć od Przysięgi Wolnego Człowieka. Świadectwem tym było oświadczenie o lojalności wobec władzy, jakiej wymagała założona kolonia w, aby móc piastować urząd publiczny, a nawet głosować na zgromadzeniach miejskich. Jak sama nazwa wskazuje, przysięga wolnomularska była dostępna tylko dla wolnych mężczyzn, a nie dla niewolników, sług, uczniów lub kobiet. Już wtedy mężczyzna musiał pokazać, że jest „spokojny i cichy” i że jest wspierany przez innych wolnomularzy.

Znaki Czasów

Według Francuzów, w 1836 r. złożono w Bostonie przysięgę Wolnego Człowieka. Miało to miejsce zaledwie sześć lat po założeniu Kolonii w Zatoce, przy której Boston był głównym miastem. Mimo że miasto szybko się rozrosło do około 20.000 mieszkańców Europy przed 1840 rokiem, to musiała być to społeczność surowa i świetnie przygotowana.
Rodzi się więc pytanie: co było do oprawy? W tamtych czasach nie mielibyśmy wydawców książek, gazet ani prasy drukarskiej! Rzeczywiście, pierwsza drukarnia w Ameryce Kolonialnej przybyła statkiem z Anglii w 1638 r., rok po tym, jak rzekomo założono pierwszy zakład introligatorski. Wychodząc teraz z założenia, jest to możliwe, że jego praca polegała na naprawie i odświeżaniu biblii i podręczników dla dobrych ludzi w kolonii. Być może było też dzieło łączące korespondencję osobistą, wspomnienia odręczne, tomy poezji.

Wszystko, czego nie znamy

Pierwszy introligator nie zostawił po sobie podpisanej pracy. Rzeczywiście, byłoby to bardzo niezwykłe, gdyby tak było. Ogólnie rzecz biorąc, purytanie obawiali się rzeczy chwalebnych. Nie wiemy, jak długo był w branży introligatorskiej. Bez współpracy z drukarką wątpliwe jest, czy ktokolwiek mógłby zarabiać na życie pracując w tym czasie w pojedynkę na introligatorstwie. Pierwsza drukarnia została założona w 1638 roku. W ciągu trzech lat prasa zaprezentowała obszerną część naszej Przysięgi Wolnego Człowieka i Księgę Psalmów; nie ma jednak dowodów na to, że jakikolwiek niezależny introligatorhttp://introligator.biz/ był związany z tym przedsięwzięciem, które było prekursorem wydawnictwa uniwersyteckiego.
Książka historyczna zwraca się do internetowych serwisów genealogicznych, próbując znaleźć informacje o tym człowieku. Niestety, jego nazwisko jest dość powszechna i nie ma ” dopasowania ” do introligatora w Bostonie w 1637 roku. Jest to kuszące, aby zidentyfikować naszą introligatornię z datami 1613 do 1643. Dzięki dotychczasowym badaczom jest wiele informacji genealogicznych na temat innego człowieka.:
Ten przybył do Ameryki jako nastolatek około 1629 roku, na krótko przed oficjalnym założeniem Kolonii, która, jak należy zauważyć, obejmowała zarówno Boston, jak i Salem, oddalone od siebie o 15 mil.
Stał się on wolnomularzem (tj. złożył przysięgę Wolnego Człowieka) w 1836 roku, w tym samym roku co powstała introligatornia. W rzeczywistości, w 1906 roku w kolonii znajduje się tylko jeden człowiek o tym nazwisku, który został wpisany na listę na ten rok. (Lista Wolnych Mężczyzn kolonii w latach 1630-1691).
Ten człowiek stał się wolnym człowiekiem około siedem lat po przyjeździe z Anglii; czy to możliwe, że przybył jako niewolnik i po ukończeniu służby, znalazł się w wielkim mieście, aby spróbować swoich sił w biznesie?
To właśnie tutaj autorka badań wpada w dziurę wyłożoną postępowaniem różnych niejasnych historycznych sprzeczności i ma nadzieję na wyjście z tego, zwłaszcza po przeczytaniu fragmentów skrupulatnie badanej pracy z XIX wieku:
W latach 1635-38 było tak wiele osób o tym samym nazwisku, które przybyły do nowej osady, ich przybycie zbiegło się w tym samym czasie, ich poglądy były tak liberalne, że można tylko wywnioskować, iż byli członkami jednej rodziny.

Narzędzia pracy


Domniemanie to niebezpieczny proceder. Lepiej, żebyśmy wykorzystali naszą wyobraźnię, żeby odzwierciedlić utworzenie pierwszej introligatorni.

Prawdopodobnie byłby to skromny warsztat przylegający do pomieszczeń mieszkalnych. Właściciel bez wątpienia stosował podstawowe narzędzia branży: ramę do szycia, garnek na klej, młotek bijakowy, strug. Gdyby zrobił coś więcej niż tylko naprawę istniejących już opraw, prawdopodobnie zastosowałby skórkę owczą lub cielęcą nad deskami dębowymi lub brzozowymi, wykorzystując materiały łatwo dostępne w kolonii. (W latach 30. w kolonii założono garbarnię.) Prawdopodobnie produkowałby własne narzędzia lub korzystałby z usług stolarza. Gdyby w ogóle odważył się na ornamentację, to składałby z ręcznych, galanteryjnych skórzanych okładek z prostym geometrycznym lub naturalnym obrazem. Nie pomyślałby o złoceniu.
Nie wiemy, jak długo prowadził działalność. Historyk piszący w latach 90tych idzie o krok dalej niż inni pisarze i twierdzi, że pracował do 1651 roku, ale nie powołuje się na to twierdzenie. Jeśli w rzeczywistości, kontynuował pracę przez 1640 roku, mógł współpracować z lokalną drukarką, a później zlokalizowaną w na uniwersytecie. Jeśli przetrwał w latach 60-tych, mógł być zaangażowany w produkcję Biblii Królowej Elżbiety. W tym ogromnym przedsięwzięciu musiałby konkurować z innymi introligatorami.

Ale to wszystko to historia na następną dekadę.

Może Cię zainteresować

Tak wygląda kupno odzieży używanej za granicą
Handel
707 views
Handel
707 views

Tak wygląda kupno odzieży używanej za granicą

admin - 16 sierpnia 2018

Handlowcy, których środki do życia zależą od odzieży twierdzą, że wyższe podatki już zdewastowały ich przedsiębiorstwa, a nowe odzież są…

Czym jest kajak grenlandzki?
Rozrywka
660 views
Rozrywka
660 views

Czym jest kajak grenlandzki?

admin - 10 sierpnia 2018

Technika, sport, rzemiosło czy sztuka? Kajakarstwo grenlandzkie jest jak pisanie, wielu ludzi to robi, każdy z własnego powodu i celu.…

4 największe trendy i wyzwania w montażu elektroniki w tym roku.
Technologia
656 views
Technologia
656 views

4 największe trendy i wyzwania w montażu elektroniki w tym roku.

admin - 8 sierpnia 2018

W tym roku przemysł elektroniczny stanie przed zarówno wyzwaniami, jak i możliwościami. Kontrola kosztów pozostaje priorytetem dla producentów, podczas gdy…